Na mocy art. 9g ust. 3 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta

   Na mocy art. 9g ust. 3 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta nauczyciela (t. jedn. DzU z 1997 r. nr 56, poz. 357, z późn. zm.) podkarpacki kurator oświaty powołał komisje kwalifikacyjne do spraw stopni awansu zawodowego nauczycieli. Z informacji, jakie otrzymuję, wynika, że podczas prac tychże komisji dochodzi do sytuacji, w których dyrektorzy szkół oraz nauczyciele nierzadko traktowani są w sposób niewłaściwy i budzący coraz poważniejsze zastrzeżenia.

   Krytyczne uwagi dotyczą zarówno prac komisji w sesji letniej 2002 r., jak i zimowej bieżącego roku.

   Oto te krytyczne uwagi:

   1. Forma i tryb powiadamiania dyrektorów szkół.

   Pomimo że od ustawowego terminu złożenia wniosku do pierwszego posiedzenia komisji upływa okres miesiąca, dyrektorzy szkół o terminie posiedzenia komisji informowani byli najczęściej z jedno-, dwu- lub trzydniowym wyprzedzeniem W sesji letniej odbywało się to drogą telefoniczną. W przypadku przesyłek listowych zdarzały się przypadki, że pisma zawiadamiające o terminie posiedzenia docierały w dniu, w którym obradowała komisja, a nawet i po jego upływie. Próby kontaktu telefonicznego z przewodniczącym komisji kończyły się niepowodzeniem. Zdarzały się przypadki, że komisje obradowały bez dyrektora szkoły. Uzyskanie wyniku obrad komisji było również niemożliwe drogą telefoniczną.

   2. Termin odbioru zaświadczeń.

   Nauczyciele nie byli powiadamiani pismem o terminie odbioru zaświadczenia o uzyskaniu kolejnego stopnia awansu zawodowego oraz o terminie odbioru pozostałych dokumentów. Informacja ta była jedynie zamieszczona na stronie internetowej Podkarpackiego Kuratorium Oświaty. Ponadto na odbiór zaświadczeń wyznaczono tylko jeden dzień. Na przykład nauczyciele z Przemyśla mieli zgłosić się tylko w dniu 20 marca.

   3. Brak koordynacji terminów posiedzeń komisji.

   W związku z całkowitym brakiem koordynacji terminów posiedzeń, w przypadku złożenia więcej niż jednego wniosku z danej szkoły dyrektor szkoły był zobowiązany do kilkakrotnych wyjazdów do Rzeszowa. Niestety, zbyt często zdarzały się przypadki, że godziny pracy komisji rozpatrujących wnioski nauczycieli z tej samej szkoły były ustalane na ten sam dzień, ale w odstępach kilkugodzinnych (pierwsza komisja o godz. 10.00, kolejna o godz. 18.30). Zmuszało to dyrektorów do niemal całodziennego pobytu w Rzeszowie i powodowało niepotrzebną stratę czasu.

   4. Brak oznaczeń sal.

   Sale, w których odbywały się posiedzenia komisji, nie były oznaczone, co niejednokrotnie powodowało komplikacje w poszukiwaniu właściwej komisji. Nie było również kompetentnej osoby, która mogła udzielić konkretnych informacji.

   5. Zaginięcie prac i dokumentów.

   Została zgubiona dokumentacja nauczyciela ubiegającego się o stopień awansu zawodowego. Dokumentacja ta po licznych interwencjach zainteresowanego nauczyciela znalazła się dopiero w ostatnim dniu sesji letniej. Zanotowano również przypadek zaginięcia pojedynczego dokumentu znajdującego się we wniosku (kopia dyplomu).

   6. Kolejność rozpatrywania wniosków.

   Wnioski o podjęcie postępowania kwalifikacyjnego nie były rozpatrywane według kolejności ich wpływu.

   7. Niewydawanie dokumentów w oznaczonym terminie.

   Pomimo rozesłanego do nauczycieli, którzy w sesji letniej nie uzyskali akceptacji komisji, pisma o możliwości odbioru dokumentacji, w dniu 16 sierpnia 2002 r. dyżuru nie pełnił żaden pracownik, który mógłby nauczycielom tę dokumentację wydać. Naraziło to kolejną grupę osób na dodatkowe koszty i spowodowało stratę ich czasu.

   8. Konieczność składania wniosków w Podkarpackim Kuratorium Oświaty.

   Nauczyciele składający wnioski byli zobowiązani do dostarczania ich bezpośrednio do Kuratorium Oświaty w Rzeszowie (internat zespołu szkół). Takie rozwiązanie zmusiło szeroką grupę nauczycieli do ponoszenia kosztów przejazdu, a ponadto dezorganizowało pracę w szkołach, bowiem wnioski można było składać tylko do godz. 14.00, a więc w godzinach pracy dydaktycznej. Nauczyciele musieli więc korzystać z różnych form urlopów.

   9. Brak organizacji przy przyjmowaniu dokumentacji.

   W ostatnim dniu ustawowego terminu składania wniosków przed sesją zimową ze względu na złą organizację ze strony kuratorium nie wszyscy nauczyciele mogli złożyć wnioski wraz z dokumentacją. W ten sposób narażono wielu pedagogów na dodatkowe koszty i kolejną stratę czasu.

   10. Brak zaplecza socjalnego dla oczekujących dyrektorów.

   Dla dyrektorów szkół oczekujących na kolejne posiedzenie komisji nie wyznaczono pomieszczenia, w którym mogliby przeczekać ten czas (często było to kilka godzin).

   11. Siedziba komisji.

   Nieuzasadnioną decyzją podkarpackiego kuratora oświaty miejsce, w którym odbywają się posiedzenia komisji oraz miejsca składania wniosków o wszczęcie postępowania kwalifikacyjnego, zostały zmienione. Skoncentrowanie tego w jednym mieście zmusza ogromną rzeszę nauczycieli do ponoszenia kosztów przejazdu (co najmniej dwukrotnego) do Rzeszowa i ponownie naraża nauczycieli na stratę czasu. Dezorganizuje także pracę szkoły w dniu nieobecności nauczyciela. Podobnie rzecz się ma z dyrektorami szkół, którzy muszą dojeżdżać do Rzeszowa na posiedzenia komisji. Woj. podkarpackie jest rozległe, wielu nauczycieli i dyrektorów pochodzi z małych miejscowości. Dojazd zajmuje im nawet kilka godzin.

   Poza nieprawidłowościami natury organizacyjnej zastrzeżenia budziła również praca wielu komisji.

   Zauważalne są duże różnice pod względem oceny merytorycznej złożonej dokumentacji - dokumentacja złożona przez dwóch nauczycieli uczących tego samego przedmiotu w tej samej szkole, pod względem merytorycznym podobna, przez jedną komisję jest chwalona, dla drugiej komisji jest niewłaściwa.

   Interpretacja i uwagi różnych komisji są tak rozbieżne, że można stracić orientację, który sposób dokumentowania jest rzeczywiście właściwy.

   Niektórzy członkowie komisji (dotyczy to zwłaszcza przewodniczących) w trakcie analizy prowadzonej przez pozostałych ekspertów zajmują się sprawami niezwiązanymi z pracą komisji. Podczas zasadniczej oceny nauczyciela mają natomiast najwięcej nieuzasadnionych uwag. Dyskusję nad oceną podsumowują natomiast pytaniem: ˝to jak głosujemy˝?

   Zdarzają się też sytuacje, w których członkowie komisji biorą pod uwagę przede wszystkim jakość oprawy graficznej dokumentacji, a nie jej zawartość merytoryczną.

   Można odnieść ogólne, bardzo przykre wrażenie, że wielu ekspertów nie ma podstawowej wiedzy uprawniającej do dokonywania analizy merytorycznej dokumentacji.

   W związku z powyższymi uwagami proszę o odpowiedź na następujące pytania:

   1. Czy nie należałoby wprowadzić obowiązku pisemnego powiadamiania dyrektorów szkół o terminach posiedzeń komisji?

   2. Czy nie należałoby informować dyrektorów szkół o posiedzeniach komisji z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem?

   3. Czy nie należałoby układać harmonogramu posiedzeń komisji tak, by nie dezorganizować dyrektorom pracy w ich szkole?

   4. Czy nie należałoby powołać komisji w miejscowościach, w których funkcjonują oddziały zamiejscowe kuratorium?

   5. Czy nie należałoby stworzyć możliwości składania wniosków i dokumentacji w oddziałach kuratorium?

   6. Czy nie należałoby rzetelnie informować nauczycieli o terminach i miejscu składania oraz odbioru wniosków i dokumentacji?

   7. Czy komisje nie powinny być dokładnie przeszkolone na temat wydawania oceny merytorycznej składanej dokumentacji?

   8. Czy nie powinny być opracowane szczegółowe zasady i kryteria oceniania dokumentacji, tak aby decyzje komisji nie różniły się między sobą w sposób diametralny?

   9. Czy eksperci i przewodniczący komisji nie powinni być wybierani do jej składu według zasadnych merytorycznie kryteriów?

   10. Czy wobec podkarpackiego kuratora oświaty zostaną wyciągnięte konsekwencje za przedstawione powyżej błędy i zaniedbania?

   Z poważaniem

   Poseł Marek Kuchciński

   Warszawa, dnia 7 kwietnia 2003 r.


901 Jezus Chrystus Zbawiciel | Konstanty Ildefons Gałczyński | mieszkania do wynajęcia Olsztyn | ślub | architekt Ogłoszenia drobne Christopher Lawrence biografia