Zwracam się do pana ministra odnośnie do pracy sądów na przykładzie Sądu Pracy w
Zwracam się do pana ministra odnośnie do pracy sądów na przykładzie Sądu Pracy w Świdnicy.
Dwa lata trwa postępowanie mające na celu ustalenie niezdolności do pracy, jako postępowanie odwoławcze na decyzję lekarza orzecznika ZUS odnośnie do przyznania renty. Dwa lata temu osoba została skierowana przez sąd pracy do lekarza kardiologa, gdzie została zbadana i miała otrzymać decyzję i wynik badania. Nie otrzymała żadnej decyzji, po pół roku sąd skierował ją do lekarza psychologa i sytuacja się powtórzyła, po następnych 7 miesiącach miała stawić się na badania w sądzie w Świdnicy na konsultację u lekarza neurologa. Od tego czasu minęło kolejne pół roku i nie było żadnych informacji czy też decyzji.
Rozumiem przeciążenie sądów w ilości spraw, ale przez 2 lata osoba ta jest bez środków do życia, czeka na wynik sprawy. Ponadto podupada na zdrowiu.
Czy Ministerstwo Sprawiedliwości monitoruje pracę sądów pracy i przeciąganie spraw dotyczących ustalenia niezdolności do pracy?
Poseł Magdalena Banaś
Kłodzko, dnia 26 sierpnia 2002 r.