Szanowny Panie Ministrze! Wkrótce ma być otwarty Cmentarz Orląt we Lwowie, cmentarz poległych w
Szanowny Panie Ministrze! Wkrótce ma być otwarty Cmentarz Orląt we Lwowie, cmentarz poległych w walkach o polskość Lwowa. Może wreszcie zapanuje normalność w oddawaniu hołdu ofiarom tamtej wojny.
Pragnę upomnieć się o zapomniane groby wojskowych poległych w Zamachu Majowym, naszej własnej wojnie domowej. Gen. Wojciech Jaruzelski, zeznając 19 kwietnia 2000 r. w procesie w sprawie pacyfikacji kopalni ˝Wujek˝, powiedział m.in.: ˝Za Piłsudskiego ginęło więcej ludzi i nikt im pomników nie stawia ani nie robi uroczystości˝. Ta wypowiedź spowodowała ˝wzburzenie na sali˝ i ˝szmer dezaprobaty˝, jak pisze ˝Nasz Dziennik˝ (20 IV 2000 r.). Jaruzelski dotknął tu drażliwej nuty. Mamy własne ˝kłamstwo milczenia˝. Co prawda nie tej skali, co kłamstwo katyńskie, ale jednak. Każda śmierć żołnierska się liczy i zasługuje na pozostawanie w pamięci zbiorowej, zarówno w sensie modlitwy za poległych, jak i dezaprobaty wobec tych, którzy za nią odpowiadają. Tę pamięć podtrzymują przede wszystkim groby. Gdzie one? W jakim są stanie?
Niby wszyscy wiemy o ofiarach Zamachu Majowego, ale w obecnym klimacie politycznym o nich nie wypada mówić. A może trzeba. Może trzeba, aby oczyścić przeszłość od niedomówień - aby nikt nie mógł się powoływać na milczenie w sprawie ofiar decyzji politycznych.
W Zamachu Majowym zabitych zostało 379 osób (w tym 164 osoby cywilne) i 920 było rannych (Bolesław Woszczyński, ˝Wypadki majowe 1926 r. w liczbach˝ - ˝Najnowsze dzieje Polski 1914-1939˝, 1966, zeszyt X, str. 239 (cytuję za Andrzejem Garlickim, ˝Przewrót majowy˝, Czytelnik, 1979, str. 269). Nieco niższe liczby podaje emigracyjny piewca zasług Piłsudskiego Wacław Jędrzejewicz (˝Kronika życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935˝, tom 2, Polska Fundacja Kulturalna, Londyn, 1986, str. 226) - 330 zabitych, w tym 136 cywilów oraz 582 rannych wojskowych - dla cywilów danych brak. Tak więc zginęło co najmniej 194, a chyba raczej 215 żołnierzy (dziwne, że nie znamy dokładnej liczby). Nie da się ukryć - Zamach Majowy spowodował więcej ofiar niż stan wojenny Jaruzelskiego. Czy pamiętamy o tym?
Polegli w Zamachu Majowym zostali pochowani w kwaterach B18 i B20 Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Groby ziemne zostały zlikwidowane w 1971 r. Zostało tylko kilka grobów murowanych. W północno-wschodnim rogu kwatery B18 znajdowała się tablica zbiorowa upamiętniająca 169 żołnierzy i 8 cywilów zabitych w czasie walk w dniach 12-14 maja 1926 r., czyli w Zamachu Majowym (Hanna Odrowąż-Szukiewicz, ˝Mogiły Żołnierzy Polskich na Powązkach Wojskowych˝, Warszawa 1991 r., wyd. Mikromax). Dzisiaj jest tam nowa tablica z napisem: ˝Żołnierzom Wojska Polskiego poległym w walkach w dniach 12-14 maja 1926 r. W jedną ziemię wsiąkła krew nasza, ziemię jednym i drugim jednakowo drogą, przez obie strony jednakowo umiłowaną˝.
Nie ma żadnych nazwisk. Nie ma żadnych liczb. Nie ma żadnego krzyża ani innych symboli religijnych. Ta tablica to stanowczo za mało. Stała się grobem ˝nieznanego żołnierza˝. Uchwałą Sejmu (ustawa z 31 I 1959 r.) koszty utrzymania cmentarzy wojennych ponosi skarb państwa. Tymczasem cała kwatera ofiar Zamachu Majowego jest dzisiaj zaniedbana i wprowadzane tam są nowe groby. Wstydliwa wojna domowa, zupełnie niepotrzebna i niczym nieusprawiedliwiona, idzie w zapomnienie, a wraz z nią pamięć o jej śmiertelnych ofiarach.
Nikt winnych nie rozliczał. Ofiary nie mają pomnika. Tracą też swoją kwaterę na Cmentarzu Powązkowskim.
Może tu i ówdzie są lokalne tablice wspominające te ofiary. W miejscowości, gdzie mieszkam, w Kórniku, istnieje tablica na kościele trwale upamiętniająca jedną ofiarę tej wojny. Należy chyba do wyjątków. Po prawej stronie frontonu kościoła znajduje się tablica upamiętniająca tych, co zginęli w walkach o wolność Polski i jej granice w zawierusze wojennej lat 1914 do 1920. Obejmuje więc ona parafian poległych w pierwszej wojnie światowej (1914-1918), w Powstaniu Wielkopolskim (1918-1919) oraz w wojnie z bolszewikami (1920). Tablicę ufundował Związek Wojaków Ziemi Kórnickiej w 10-lecie odzyskania wolności, czyli w 1928 r. Fundatorzy tej tablicy uznali za stosowne do listy ofiar dołączyć Wincentego Antkowiaka, który jako młody żołnierz odbywający służbę zasadniczą, już w randze kaprala 8 komp. 58 pułku piechoty wlkp., zginął w Zamachu Majowym w 1926 r. Ponieważ nie walczył on o wolność ani o granice Polski, nad jego nazwiskiem umieszczony jest dodatkowy napis, że zginął: ˝We walkach o praworządność˝. Kórniczanie, fundując tę tablicę, uznali, że śmierć żołnierska Wincentego Antkowiaka zasługuje na upamiętnienie wśród walczących o wolność i granice ojczyzny. Uznali, że obrońca praworządności - Antkowiak walczył w oddziałach wiernych legalnemu rządowi polskiemu przeciwko Józefowi Piłsudskiemu - zasługuje na pamięć równą poległym na wojnach z Niemcami i Rosjanami. Dla obywateli Kórnika to obrona rządu była walką o praworządność, a sanacyjny zamach stanu zamachem na tę praworządność.
Niestety, grób Wincentego Antkowiaka już nie istnieje. Należy do tych w kwaterze powązkowskiej, które uznano za stosowne zlikwidować. Dotyczy to też wielu innych żołnierzy Armii Wielkopolskiej poległych w tej wojnie domowej. Pozostają anonimowi.
Jako poseł ziemi wielkopolskiej apeluję do pana ministra o zainteresowanie się grobami żołnierzy poległych w Zamachu Majowym, uporządkowanie ich kwater na powązkowskim Cmentarzu Wojskowym, zaopatrzenie w tablicę z pełnym spisem ofiar, na tyle, na ile jest on dziś jeszcze możliwy do sporządzenia, z podaniem, ile było ofiar, których nazwisk obecnie ustalić się już nie da, oraz o dodanie krzyża do obecnej tablicy. Koszta, zgodnie z ustawą z 31 I 1959 r., winien ponieść skarb państa.
Krwi żołnierskiej cześć! Polegli wykonywali swój żołnierski obowiązek niezależnie od ocen politycznych wypadków majowych. Zasługują na pamięć, na imienną pamięć, tak jak ofiary innych wojen.
Poseł Maciej Giertych
Warszawa, dnia 9 maja 2002 r.